W 2008 było lepiej
Rynek mieszkaniowy systematycznie czyszczony jest z mieszkań, obojętnie czy dotyczy to mieszkań z odzysku czy też nowych budowanych w jeszcze dobrych czasach dla deweloperów i spółdzielni mieszkaniowych. Dobrych ponieważ wszystkie inwestycje budowlane finansowane były przez banki najczęściej w ramach kredytów hipotecznych. O kredyt mieszkaniowy 2008 było jeszcze stosunkowo łatwo. Dobre to były czasy również dla nabywców tych mieszkań, bowiem banki nie były tak rygorystyczne w badaniach zdolności kredytowych klienta, a wręcz przeciwnie dosłownie biły się o każdego klienta. Ale te czasy już dawno minęły, rozdawnictwo kredytowe sprawiło, że banki nagle znalazły się w poważnych tarapatach finansowych. Fakt ten pogłębiał kryzys finansowy, który zawitał również do Polski. Banki przestały udzielać nie tylko kredytów hipotecznych, ale w ogóle jakichkolwiek kredytów. Ruch na rynku kredytów bankowych zamarł – kredyt mieszkaniowy 2008 stał się historią. Trwało to wiele miesięcy i praktycznie trwa nadal, chociaż banki już mniej ostro podchodzą do warunków kredytowych. Mimo to nadal o kredyt hipoteczny jest trudno, banki wolą teraz już dmuchać na zimne i znacznie zaostrzyły obliczanie zdolności kredytowych klienta oraz podwyższyły marże.
- Wiadomo, że wysokość marży ma decydujący wpływ na koszty kredytu, dlatego jest ona taka ważna dla kredytobiorcy – twierdzi doradca kredytowy. Czy fakt ten oznacza, że banki nadal będą toczyć swoje wojenki na marże? Wydaje się, że raczej nie, że obecne ruchy cenowe są już bardziej wyważone. Jeszcze 1,5 roku temu, a więc za kredyt mieszkaniowy 2008, nabywcy byli w stanie zakupić kilka mieszkań pod wynajem lub na rychłą sprzedaż. Teraz już nie mogą liczyć na łatwe kredyty i banki dużą uwagę przykładają na zdolności kredytowe swoich klientów. Ale też należy podkreślić, że obecnie sytuacja kredytowa jest już o wiele korzystniejsza niż jeszcze pół roku temu. Nie trzeba jednak liczyć na zbyt wiele. Sytuacja na rynku kredytów mieszkaniowych wyraźnie się poprawiła, ale na wieli powrót do kredytów hipotecznych z pewnością przyjdzie nam jeszcze poczekać.
Gospodarka w Polsce oparła się kryzysowi, a przynajmniej nie odczuła tak jego skutków a wielu innych krajach zjednoczonej Europy. Również nasze banki po początkowych kłopotach wracają do równowagi finansowej. Dlatego po chwilowej zapaści na rynku kredytów hipotecznych możemy juz mówić o pewnym ożywieniu na tym rynku. Banki zaczynają łagodzić warunki udzielania takich kredytów. Na przykład w połowie czwartego kwartału, aż 10 banków uatrakcyjniło swoje oferty kredytowe. Najczęściej chodzi właśnie o marże. Część banków /mBank, multiBank, Pekao SA, PKO BP czy Polbank postanowiło zrezygnować z części zysków. Na przykład Deutsche Bank PBC, dla kredytobiorców, którzy dysponują wkładem własnym powyżej 10% przygotował ofertę oprocentowania takiego kredytu. Otóż w pierwszych 5 latach kredytowania oprocentowanie będzie wynosić 1,5%, a w pozostałych 2%. Na odpowiedź innych banków z pewnością nie trzeba będzie długo czekać – skorzystają z tego tylko kredytobiorcy.

You must be logged in to post a comment.