Niełatwe sprawy

Jeżeli na szali postawimy płacenie czynszu oraz raty za mieszkanie to chyba nie ma takiej osoby, która postawiłaby na wynajem mieszkania. Chyba, że jesteśmy zmuszeni sytuacją finansową i nie możemy liczyć na kredyty na mieszkanie. Jeszcze do niedawna o kredyty mieszkaniowe i hipoteczne było stosunkowo łatwo, ale od nowego roku, czyli od chwili wprowadzenia w życie pełnych zapisów rekomendacji T wszystko się zmieniło, ponieważ weszła w życie pełna wersja rekomendacji T. Z pewnością też ostatnio o wiele łatwiej było dostać kredyt hipoteczny w euro i banki mocno stawiały właśnie na kredyty w tej walucie. Niestety kredyty w obcej walucie mają to do siebie, że ich kurs jest niestabilny, za co później kredytobiorcy słono płacą, no i ten spread. Poza tym to co obecnie dzieje się na rynku raczej nie skłania klientów banków do starania się o kredyty walutowe mimo, że są jeszcze nadal tańsze od kredytów w złotówkach. Szczególnie kredyty we frankach szwajcarskich stają się coraz bardziej niekorzystne, bowiem stale windowany jest kurs szwajcarskiej waluty. A jeżeli już zdobędziemy kredyt na zakup mieszkania starajmy się mądrze wybierać oferty oraz deweloperów. Zbyt wiele bywało sytuacji, że deweloperzy wystawiali do wiatru swoich klientów. Dlatego jeżeli już zakupimy mieszkanie dążmy do tego, aby jak najszybciej wydębić od dewelopera akt notarialny. Prawda jest też i taka, ze deweloperzy odwlekają jego wydanie, bowiem starają się jak najwięcej wyciągnąć kasy od klienta. Tymczasem jeżeli dostaniemy do ręki akt notarialny nie może nam już nic dyktować. Dlatego podstawowym celem kupujących mieszkania powinien być akt notarialny. Wracając jednak do spraw kredytowych oraz finansów to należy podkreślić, że aby na przykład uniknąć wahań kursowych franka Węgrzy właśnie zamrozili jego kurs aż do 2014 roku. Jest to możliwe w porozumieniu z bankiem centralnym Szwajcarii. Jest także inne wyjście, a mianowicie zaciągnięcie przez kredytobiorców nisko oprocentowanych kredytów. Rząd nasz przygotowuje także inne rozwiązanie, mianowicie ustalenie kursu franka na poziomie NBP, a wówczas banki nie będą mogły szachować kredytobiorców spreadami. Tymczasem są banki, w których spread wynosi nawet 40 gr.
- Problem jest taki, że nie wszystkich stać na jakiekolwiek kredyty, nie mówiąc już o staraniach o kredyty na mieszkanie. Dla tych których nie stać rząd przygotował preferencyjne kredyty mieszkaniowe z tak zwanymi dopłatami. Otrzymanie takiego kredytu znacznie ułatwia rządowy program „rodzina na swoim”. Oczywiście nie wszyscy kwalifikują się do tego programu, a już z pewnością osoby, które już posiadają jakąś nieruchomość. Najlepiej jednak o szczegółach i zmianach w programie rozmawiać w bankach.

Loading...

You must be logged in to post a comment.