Co z rekomendacją T
Sytuacja na rynku nieruchomości od dawna jest dość niejasna dla klinetów, którzy chcieliby nabyć mieszkanie i czekają tylko na pewne wyjaśnienia ze strony banków, a także dość niejasnej sytuacji dotyczącej rekomendacji T, którą ma zamiar wprowadzić w życie komisja nadzory finansowego. Rekomendacja T ma wejść w życie do końca roku 2010, ale tak naprawdę nie wiadomo kiedy i na jakich zasadach. Wszystko jednak wskazuje na to, że jej wejście nie będzie korzystne dla klientów banków, którzy zechcieliby sfinansować zakup mieszkania kredytami mieszkaniowymi, a także dla samych banków, bowiem mogą mieć mniej klientów. Dlaczego? Z prostej przyczyny, bowiem rekomendacja T ma w swym zamiarze wyeliminowanie tak zwanych złych kredytów poprzez między innymi: podniesienie marż, zaostrzenie i tak już ostrych zasad obliczania zdolności kredytowych oraz ustalenia wkładu własnego na poziomie 20 procent. Na nic więc w takiej sytuacji będą wszelkiego rodzaju analizy, czy też zastosowanie porównywarki kredyty mieszkaniowe ranking, skoro nie będzie chętnych na nie. Sprzeciwiają się temu same banki, które uważają, że wejście w życie rekomendacji w tym kształcie znacznie ograniczy akcję kredytową. Banki też uważają, że jest to zbyt rygorystyczne posunięcie, ponieważ są klienci, którzy zarabiają dość dużo i mogą sobie pozwolić na procentowo większe zadłużenie niż osoby o niższych dochodach. Z drugiej jednak strony trudno tak naprawdę ustalić jakie to są dochody i jak ma wyglądać ten bufor bezpieczeństwa dla banków. Zbyt dużo tak zwanych złych kredytów, które w sposób znaczny ograniczyły zdolności kredytowe banków, a przecież wszyscy doskonale zdają sobie sprawę, że przede wszystkim kredyty mieszkaniowe napędzają koniunkturę na rynku nieruchomości i to dopiero wtedy uzasadnione są analizy, wybór właściwych kredytów, a kredyty mieszkaniowe ranking mają swoje uzasadnienie. Natomiast jeżeli klienci nie będą mieli środków na ich zakup nieruchomości nie będzie sprzedaży.
Tymczasem Stanisław Kluza, przewodniczący komisji nadzoru finansowego uspokaja twierdząc, że wejście w życie rekomendacji T nie ograniczy akcji kredytowej, a ma na celu jedynie zmniejszenie wartości złych kredytów. A więc takich, które spłacane są ze znacznym opóźnieniem, bądź nie spłacane w ogóle.
- Banki, które mają w swych portfelach mniej zagrożonych kredytów są bardziej efektywne co pozwala im zaoferować kredytobiorcom niższą marżę. Z punktu widzenia norm ostrożnościowych /?/ lepsza jakość portfela kredytowego da bankom większy bufor do prowadzenia aktywnej akcji kredytowej – powiedział Kluza.
Przewodniczący usiłuje przekonać, że wejście w życie rekomendacji T nie tylko nie ograniczy akcji kredytowej, ale kredyty mieszkaniowe będą łatwiejsze w dostępie. A więc klient będzie miał większy wybór, może wówczas wybrać dla siebie najkorzystniejszą ofertę, poprzez między innymi zastosowanie porównnywarki kredyty mieszkaniowe ranking.Twierdzi też, że deweloperzy i banki mogą w ramach akcji marketingowej wykorzystać rekomendację T do zwiększenia zainteresowania kredytami mieszkaniowymi. Dość przewrotny to pogląd skoro rekomendacja ta ma w sposób dość znaczny ograniczyć dostęp do kredytów mieszkaniowych. Ustalenie wkładu własnego na poziomie 20 procent wydaje się najlepszym buforem dla wstrzymania akcji kredytowej, a nie do jej rozwinięcia. W pewnym sensie ma jednak rację, bowiem deweloperzy oraz banki mogą też wykorzystać tę sytuację przed wejscie rekomendacji T do prowadzenia marketingowych posunięć ostrzegających przed rekomendacją pod hasłęm ‘”później będzie gorzej”. Doprowadziłoby to do – jak twierdzi przewodniczący – do przejściowej podwyżki cen nieruchomości. I jeszcze jedno, kredytobiorcy przy podejmowaniu decyzji o kredycie mieszkaniowym będą musieli wziąć pod uwagę fakt, że maksymalny poziom wydatków związanych ze spłatą takiego kredytu do ich dochodów nie może być wyższy niż 50 procent w przypadku dochodów na poziomie przeciętnego wynagrodzenia obowiązującego w gospodarce. Dla zarabiających ponad przeciętną, klientów zamożniejszych,, limity będą większe. Natomiast maksymalna wartość kredytu hipotecznego nie może przekroczyć 80 procent wartości nieruchomości.

You must be logged in to post a comment.